Travelery

14. edycja KONKURSU

\

Szukamy inspiracji i motywacji, chcemy nagradzać świadomych podróżników, odpowiedzialne zachowania. Wybierz wspólnie z nami najciekawsze historie i ludzi. Zmień perspektywę.

start
Partner plebiscytu

1/5

Podróż

„Za pionierskie podjęcie wyjątkowego wyzwania w dziedzinie podróży i eksploracji”

Podróż

Ola Synowiec i Arkadiusz Winiatorski


Prawie 12 tysięcy kilometrów, ponad półtora roku, 9 krajów, 19 par butów i jedna miłość. Arek Winiatorski, po przemierzeniu pieszo Ameryki Centralnej i wejściu po drodze na najwyższy szczyt każdego odwiedzanego kraju, na południu Meksyku poznał miłość swojego życia – Olę Synowiec która przeszła z nim kolejne 7 tysięcy kilometrów, aż do Kanady. Wszystko po to, by lepiej poznać to, co zwykle w podróży rozmazuje się za szybami pędzących autobusów i samochodów. Najważniejsi w tej podróży byli dla nich ludzie oraz ich historie. Ola i Arek rozmawiali z rolnikami na polach, protestującymi blokującymi drogi i migrantami przemierzającymi tę samą trasę co oni. Wierzą, że 6 km/h to najlepsza, najbardziej naturalna prędkość do poznawania świata, ludzi oraz siebie. Swoją wędrówką chcą promować chodzenie jako zdrowy i jakże ekologiczny sposób podróżowania.

Podróż

Ola i Mateusz


Roczna podróż poślubna dookoła świata? Czemu nie! Z głowami pełnymi marzeń, kontami pełnymi oszczędności i plecakami pełnymi kilogramów wyruszyli w roczny "miesiąc miodowy". Okrążyli ziemię od zachodu, pokonując około 115 000 km, co zajęło dokładnie 365 dni. Na Islandii odnaleźli swoje prywatne gorące źródełko z krzemionkowym dnem. Na brazylijskim wybrzeżu mieszkali w domku przy plaży w zamian za opiekę nad psiakami. W Peru pokonali 80-kilometrowy szlak, docierając do Machu Picchu. W kraju Inków zdobyli swój pierwszy sześciotysięcznik. W Patagonii przekraczali górską rzekę i poczuli na własnej skórze, jak zimna może być woda z lodowca. W Australii wsłuchiwali się, jak tuż obok namiotu grupa dingo wyje do księżyca. Na Borneo zobaczyli na własne oczy, jak bardzo podobny jest człowiek do orangutana, a na Komodo jak duży jest waran! Po tym roku są bogatsi o wiele nowych doświadczeń i pewni tego, że właściwie zainwestowali oszczędności!

Podróż

Maria Garus


Maria Garus pragnie samotnie przejechać na rowerze cały kontynent amerykański od koła podbiegunowego na Alasce do najbardziej wysuniętego na południe miasta świata – Ushuaia w Argentynie, pokonując w ten sposób prawie 27 000 kilometrów. Tym samym chciałaby zostać pierwszą kobietą na świecie, która jadąc bez przerwy, dokona tego podczas samotnej wyprawy rowerowej trasą przez Góry Skaliste i Andy - najdłuższe pasmo górskie świata. Obecnie znajduje się w Boliwii i ma za sobą prawie 3 lata podróży oraz przejechanych ponad 23 000 km. Jej najważniejszym celem jest zachęcanie ludzi, a zwłaszcza kobiet, do odbywania podróży, tych wewnętrznych i zewnętrznych, do przełamywania swoich lęków, życia w zgodzie z naturą oraz samym sobą. Poprzez projekt Solowomancyclist chciałaby zainspirować innych do rozpoczęcia własnej podróży, a tym samym choć odrobinę, zmienić ten świat na lepsze.

Podróż

Ela i Andrzej Mellerowie


W 2019 roku Ela i Andrzej Meller wyruszyli w 9 miesięczną podróż kamperem do Azji starym hipisowskim szlakiem. Planowali odwiedzić miejsca, w których Andrzej pracował jako reporter, tak, żeby poznała je Ela, więc była to podróż sentymentalna. Celem wyjazdu było także napisanie książki pt."Droga do Kabulu". Trasa wiodła przez Bałkany, Turcję, Gruzję, Armenię i Iran, gdzie przy granicy afgańskiej ze względów bezpieczeństwa zostawili swojego Mercedesa MB100. Ruszyli dalej do ogarniętego wojną Afganistanu, w którym odwiedzili Herat, Kabul, Dolinę Pandższiru i Bamjan. Po miesiącu odebrali od blacharza w Iranie samochód i ruszyli z powrotem przez północny Iran, Azerbejdżan, Dagestan, Czeczenię i Rosję aż do Petersburga, skąd pochodzi Ela.

Podróż

Adela Tarkowska i Krzysztof Józefowski


Pierwsza polska para, która objechała świat na rowerach. W drodze byli nieprzerwanie 9,5 roku, przejechali 60 państw na 6 kontynentach, pokonując 87 700 kilometrów. Jest to najdłuższa polska wyprawa rowerowa w historii. Przemierzyli liczne góry i pustynie, pchali rowery przez nieprzystępne afrykańskie bezdroża, walczyli z wiatrami Patagonii i burzami piaskowymi. Znosili nieziemskie upały i mroźne zimy. Poznali z bliska wiele niezwykłych kultur ze wszystkich kontynentów naszej planety. Ich wyprawa jest żywym dowodem na to, że nie ma rzeczy niemożliwych. Swoją bezprecedensową podróżą dowiedli, że można realizować wielkie marzenia, wizje i pragnienia serca, niezależnie od wszelkich trudności i przeciwności losu.

2/5

Wyczyn

„Za pionierskie podjęcie wyjątkowego wyzwania w dziedzinie podróży, eksploracji lub sportów ekstremalnych”

Wyczyn

Agata Bogusz


13 października 2019 roku Agata Bogusz, freediverka, wstrzymując oddech na 3 minuty i 26 sekund, zanurkowała na głębokość 101m w monopłetwie. Poprawiła tym samym należący do niej rekord Polski kobiet równocześnie wyrównując męski rekord. Nurkowanie odbyło się w konkurencji „stały balast” - Agata podczas zanurzania miała na sobie około 4 kg obciążenia i z tym balastem musiała o własnych siłach wrócić na powierzchnię. Jest to 4 na świecie najgłębsze nurkowanie kobiety w tej konkurencji. Nic dziwnego, że grono nurkujących tak głęboko jest niewielkie – ekstremalny freediving wymaga dobrego przygotowania nie tylko fizycznego, ale przede wszystkim mentalnego! Nurkowanie odbyło się w Grecji, kolebce freedivingu. 100 metrów to magiczna liczba dla wszystkich freediverów, a pierwszym, który ją osiągnął na jednym tylko oddechu, był słynny freediver Jacques Mayol. Agata zaczęła marzyć o tej głębokości w 2017 roku, po udanym nurkowaniu na 85 metrów. Przygotowania trwały 10 miesięcy i obejmowały trening siłowy, basenowy, mentalny i w ostatnim etapie - głębokościowy. Poza wyzwaniem liczbowym, celem projektu była popularyzacja optymalnej filozofii wyzwań - wytrwałego dążenia do celu i przekraczania własnych granic, przy równoczesnej głębokiej trosce o samego siebie: swoje ciało i psychikę.

Wyczyn

Joanna Pajkowska


Kpt. Joanna Pajkowska, jako pierwsza Polka i czwarty polski żeglarz z w historii ukończyła samotny i bez zachodzenia do portów rejs dookoła świata. Rejs, na 40-stopowym jachcie FANFAN, rozpoczął się w Plymouth, UK, 23.09.2018, i po 216 dniach samotnej żeglugi tamże się zakończył. Rejs prowadził tzw. klasyczną trasą, wokół słynnych i groźnych przylądków półkuli południowej: Good Hope, Leeuwin i Horn. To trasa, znana z ciężkich warunków pogodowych, ze sztormami 10º Beuforta, gigantycznymi falami i mroźnymi temperaturami, zawsze też z zagrożeniem pojawienia się gór lodowych. Kpt. Pajkowska jest jedną z 10 kobiet na świecie, które dokonały takiego wyczynu; warto też wiedzieć, że więcej osób poleciało w kosmos niż opłynęło jachtem żaglowym solo nonstop dookoła świata! Rejs był realizacją wielkiego marzenia żeglarki: by samotnie i bez zawijania do portów opłynąć świat dookoła. Było to jej drugie podejście do tego wyzwania, gdyż wcześniejsze nie w pełni udało się zrealizować: w latach 2008/2009 na 8,5-metrowym jachcie MantraASIA opłynęła świat dookoła (na trasie z Panamy do Panamy), jednak z jednym wejściem do portu z powodu ciężkiego sztormu. Wyczyn ten żeglarka zrealizowała własnym sumptem, gdyż – jak twierdzi – nie potrafi szukać i znajdować zamożnych sponsorów. Jacht pożyczyła od znajomego żeglarza niemieckiego (z którym wcześniej razem wygrali transatlantyckie regaty dwuosobowe).

Wyczyn

Paweł Jankowski


W Wenezueli stan wyjątkowy. Zamieszki na ulicach, blackout, w mediach chaos. Szczegółowe kontrole, pomagają kontakty i narodowa flaga. Jeepami i awionetką docieramy do wodza plemienia Pemon. Po negocjacjach zyskujemy 12 indiańskich towarzyszy, którzy pomogą w 7-dniowym trekkingu przez dżunglę, sawannę, bagna i labirynty skalne płaskowyżu Auyantepui. Spaleni słońcem, zmęczeni i brudni, szczęśliwie osiągamy próg największego wodospadu świata – Salto Angel – 979 m. Stąd następuje skok w nieznane, bo na dole nikt nie czeka, nie wskazuje kierunku wiatrów czy miejsca lądowania – 15 sekund swobodnego spadania, prędkość 200 km/h, pozycja trakująca, by jak najbezpieczniej oddalić się od ściany, otwarcie spadochronu na 400 m, 3 minuty szybowania. 20 lat doświadczenia i 4000 skoków pomagają wylądować w jednym kawałku, choć wokół stroma, dzika, gęsta dżungla. W niej samotnie przetrwam 3 doby z tym, co zmieściłem do kieszeni przed skokiem (garść suszonych owoców, kawałek mięsa, benzyna, ogień, sznurek, nóż i folia NRC). Po trzech dniach bez możliwości jakiegokolwiek kontaktu ze światem, przesiąknięty dymem ogniska, które chroniło mnie przed owadami i dzikimi zwierzętami, z radością dostrzegam Indian, którzy przypływają kanu, by zabrać mnie do „cywilizacji”.

Wyczyn

Roman Ficek


Roman Ficek jako pierwszy na świecie przebiegł , bez przerywania, Łuk Karpat. Trasa o długości 2300 km i 110 tys. metrów przewyższenia zajęła mu 39 dni i 11 godzin. Jest to najszybszy czas pokonania tego łańcucha górskiego. Karpaty to drugi najdłuższy łańcuch górski Europy i posiadają dzikie góry, w których, można spotkać dzikie zwierzęta, brnąć kilometrami przez zarośnięte szlaki i poczuć samotność na górskich szlakach. Trasa prowadziła Od Orsova (Serbsko-Rumuńskiej granicy) prze Rumunię, Ukrainę, Polskę i Słowację kończąc w Bratysławie. Zdobyłem najwyższe szczyty tych krajów a trasa prowadziła tylko górami. Był to pierwszy w historii taka próba biegu z suportem i ekipą filmującą, która była ze mną i nagrywała cały bieg.

Wyczyn

Magdalena Gorzkowska


Magdalena Gorzkowska jest pierwszą Polką, która wspięła się na Makalu bez użycia butli z tlenem. Wyprawa Inpost 2x 8000m in 14 days challenge zakładała wejście na Makalu, piątą górę Ziemi (8481m n.p.m.) i następnie Lhotse, czwartą górę Ziemi (8516m n.p.m.) w przeciągu 14 dni bez używania butli z tlenem drogami klasycznymi. Pierwszym etapem wyprawy było wejście na Makalu. Po aklimatyzacji, Magdalena Gorzkowska, pomimo wolniejszego tempa niż pozostali himalaiści, którzy używali tlenu, wspięła się na szczyt Makalu. Chociaż zejście trwało długo, himalaistka realizowała swój plan i nie użyła dodatkowego tlenu. Długi wysiłek spowodował jednak odmrożenia, które uniemożliwiły realizację drugiego etap wyprawy – wejście na Lhotse.

3/5

Książka

„Za wydaną w ubiegłym roku książkę, która w najlepszy sposób przybliża czytelnikom horyzonty geograficzne i kulturowe”

Książka

Adam Robiński


Bieszczady – wyśniona kraina połonin i wyludnionych wsi, w których wciąż owocują jabłonie. Polska Patagonia, ziemia dziwaków, wyrzutków, utracjuszy i kowbojów. Ojczyzna stracona, ojczyzna zyskana. Kraj wilków i niedźwiedzi. Dzicz, w którą jedzie się – jak głosi slogan przepracowanych – rzuciwszy wszystko inne. Adam Robiński z mapą w ręce, książką Bruce’a Chatwina w plecaku i garścią orzechów w kieszeni przemierza pogranicze Polski, Ukrainy i Słowacji, nie mając żadnego innego celu poza byciem w drodze. Natyka się na ludzi, którzy w tutejszych dolinach zapuścili korzenie, i z każdym kolejnym miesiącem podróży uświadamia sobie, że coś tu nie gra. Bo w Bieszczadach wszystkim się coś wydaje, nie ma jednej pamięci, a pięknego kłamstwa nigdy nie wolno mylić z oszustwem.

Książka

Magdalena Bartczak


„Chile południowe. Tysiąc niespokojnych wysp” to pierwsza książka poświęcona temu państwu na gruncie polskiego reportażu. Skupia się przede wszystkim na tytułowym południu, które stanowi punktem wyjścia dla szerszej opowieści o całym Chile – jego kulturze, tożsamości i historii. „Chile południowe. Tysiąc niespokojnych wysp” to opowieść o ludziach i miejscach. Historie tych, którzy zaginęli w czasach dyktatury, i tych, którzy do dziś czekają na ich powrót. O epoce rządów Pinocheta, które dla jednych były koszmarem, dla innych „najlepszym co mogło się przytrafić krajowi”. O rybackich wioskach i miasteczkach ukrytych wśród wulkanów i lasów Araukarii. O dawnej kolonii karnej, Punta Arenas – mieście wiatru, białych nocy i samobójców, położonym w pobliżu miejsca, gdzie Atlantyk spotyka się z Pacyfikiem. O powracających katastrofach, po których kraj wciąż z trudem podnosi się na nowo. W końcu o przejmującej historii setek chilijskich dzieci, które w latach 70. i 80. XX wieku, wbrew woli rodziców, zostały odebrane im przez rząd. Południowe Chile to terytorium wielu różnych światów, z których każdy na swój sposób tętni niepokojem.

Książka

Michał Milczarek


Donikąd to opowieść o wyprawach na krańce Rosji. Michał Milczarek dociera na Kamczatkę, przemierza autostopem mroczną Kołymę i Jakucję, udaje mu się wjechać do leżącego za kołem podbiegunowym, zamkniętego miasta Norylska, a zimą podróżuje „na stopa” drogami wiodącymi po lodzie zamarzniętych rzek do Ewenkii – białego serca Syberii. To wciąż ponawiana, obsesyjna wędrówka na wschód przez śnieg, kości i pustą przestrzeń w poszukiwaniu kresu mapy i kresu rzeczywistości. Wyobraźnia jest tu równie ważna, jak rzeczywistość. Autor jedzie do miejsc, w których nic nie ma i dlatego wszystko trzeba sobie wyobrazić. Podróż na Syberię to jednocześnie podróż w głąb samego siebie. Mapy, wódka, mieszanie się stref czasowych, kierowcy kamazów, halucynacje na rozstajach nieasfaltowanych dróg tworzą fascynującą opowieść, w której literatura splata się w jedno z geografią.

Książka

Dorota Malesa


Każdy z nich miał własny American dream. Każdy musiał wziąć los w swoje ręce i ruszyć na podbój Dzikiego Zachodu naszych czasów. Uciekinierzy, wariaci, niespokojne dusze – Polacy, którzy w pogoni za marzeniami lub uciekając przed dotychczasowym życiem, wyjechali do Stanów. By spotkać bohaterów tej książki, autorka pokonała tysiące kilometrów amerykańskich dróg. Poznała Sebka, od dziesięciu lat szukającego żony w kastowym środowisku Chicago, gdzie obywatelstwo jest ważniejsze od miłości. Spotkała Marka, niegdyś króla disco polo, obecnie bezdomnego przesiadującego w nowojorskim Starbucksie. Rozmawiała z genialną prawniczką Olą, tropiącą największe błędy amerykańskiego sądownictwa. Odwiedziła właściciela najmodniejszej nowojorskiej restauracji, który w latach 80. przybył tu z Lublina z jednym plecakiem – a dziś, jak głoszą plotki, zdarza mu się odmówić stolika Seanowi Pennowi. Historie amerykańskich Polaków to wybuchowa mieszanka polskiej duszy i amerykańskiego marzenia. Jest w nich miejsce na inność, odwagę i marzenia, choć w kraju wielkich możliwości i wielkich porażek słono się za nie płaci.

Książka

Magdalena Genow


Dlaczego rakii nie pije się na raz? Czy to prawda, że Bułgaria jest rajem dla archeologów i że przeciętny Bułgar lubi rozmawiać o ziołach? Dlaczego ostatni car Bułgarii wrócił do władzy? I w końcu, jak to się stało, że ten czarnomorski kraj zasłużył sobie na miano „Róży Europy”? Bułgaria kojarzy nam się przede wszystkim z wczasami w PRL-u. Na wakacjach w Złotych Piaskach popijano pomarańczowy schweppes, a na pamiątkę każdy pakował do torby koniak SłynczewBriag. Kwitł nie tylko handel wymienny, ale także nawiązywały się wieloletnie przyjaźnie. A jaka jest współczesna Bułgaria? Autorka przedstawia nieznane oblicze jednego z najciekawszych krajów Europy. Prowadzi nas mało uczęszczanymi szlakami, mierzy się z mitami, uwodzi znajomością miejsca i kultury.

4/5

Bloger

„Za atrakcyjne przeniesienie podróży do świata wirtualnego i twórcze wykorzystanie mediów społecznościowych”

Bloger

Rodziną w Świat


Paula, Maciek i mały Leopold to ekipa bloga Rodzinawswiat.pl. Od niespełna dwóch lat mieszkają w Japonii, a od ponad pół roku opisują swoje codzienne zmagania z japońską rzeczywistością. Z przymrużeniem oka, bo w kraju pełnym reguł i zasad, dystans jest niezbędny do przeżycia. Niebanalne poczucie humoru i zmysł obserwatorski to niewątpliwie mocne strony bloga i kanałów w mediach społecznościowych tej nietuzinkowo patrzącej na świat rodziny. Paula i Maciek nie uważają się za znawców Japonii. Wręcz przeciwnie. Jak sami mówią,na blogu dzielą się po prostu historiami z życia, swoimi obserwacjami na temat japońskich obyczajów oraz wrażeniami z bliższych i dalszych podróży. Japonia to pierwszy przystanek na trasie trzyosobowej rodziny. Biorąc pod uwagę, że nigdy nie brali jej pod uwagę nawet jako kierunku na wakacje, sami są ciekawi co będzie dalej. W planach nieustannie mają podbój świata.

Bloger

GDZIE BĄDŹ


Pioter i Zońka Jurkowscy prowadzą podróżniczo-obyczajowo rozrywkowy kanał na YT Gdzie Bądź. Przygodę z vlogowaniem rozpoczeli od 15-miesięcznej podróży dookoła świata, kiedy postanowi rzucić wszystko i wyjechać GDZIE BĄDŹ. Odwiedzili m.in. Kazachstan, Iran, Meksyk, Chiny, Australię i Vanatu. Charakteryzuje ich duża dawka poczucia humoru i egzotyczne kierunki.

Bloger

Gazela w Laponii


Nazywam się Gosia, jestem autorką bloga i vloga podróżniczego o aktywnym życiu za kołem podbiegunowym w płn. Norwegii www.gazelawlaponii.pl , na którym piszę o życiu na dalekiej Północy, ekologicznym i świadomym podróżowaniu, ekofilozofii, trekkingach oraz ogromnej pasji do outdoor life. Razem z moim mężem Zdeno i pięciomiesięczną córeczką Vivian mieszkamy w arktycznym miasteczku Bodø w północnej Norwegii, gdzie zimowe ekspedycje na biegówkach, skitury i letnie wyprawy w towarzystwie słońca północnego to nasza pasja i życie! Razem chodzimy po górach, lodowcach, zjeżdżamy na nartach i żyjemy w duchu norweskiego fenomenu friluftsliv, czyli aktywnego spędzania czasu wolnego w przyrodzie. Nie jestem typową Polką bo kocham zimę i śnieg, dlatego biegówki i skitury to moja codzienność po pracy 8 miesięcy w roku! Z naszych mikro- i makroprzygód tworzymy FILMY, blogi, vlogi, wpisy, promując ten cudowny region zarówno w Polsce jak i w Norwegii. Bo nie ma nic piękniejszego, jak dzielić się swoją pasją z innymi!

Bloger

Zależna w Podróży


Agnieszka od ośmiu lat jest oddaną swojej pasji blogerką. To specjalistka od Włoch, do których jeździ kilka razy w roku, by potem publikować artykuły o miejscach spoza turystycznego szlaku, górskich szlakach i najlepszej na świecie kuchni. Napisała przewodniki turystyczne po Sycylii, Sardynii i Bolonii, a od niedawna prowadzi vlog o najpiękniejszych włoskich miasteczkach. Choć Włochy to konik Agnieszki, swoich podróży nie ogranicza do Półwyspu Apenińskiego. Tylko w zeszłym roku razem z dwuletnią córką odwiedziła osiem państw, ale przede wszystkim z wózkiem i z nosidłem przeszły 200 km po Wielkopolskiej Drodze św. Jakuba. Tę wędrówkę będą kontynuowały w tym roku. Promowanie rodzinnych podróży staje się dla Agi coraz ważniejsze – blogerka prowadzi największą na Facebooku grupę o podróżowaniu z dziećmi: Pokaż dzieciom Polskę i świat. Agnieszka angażuje się w promocję zrównoważonej turystyki. Popularyzuje nietypowe destynacje i noclegi w pensjonatach prowadzonych przez pasjonatów regionu. W ubiegłym roku poszła na wojnę z rejsami turystycznymi. Jej artykuł o negatywnym wpływie wycieczkowców przeczytało prawie 10 tysięcy osób. Podróżniczka z wykształcenia jest filolożką polską, a prócz blogowania zajmuje się recenzowaniem książek. Jak mówi, zawsze chciała być pisarką i przy każdej okazji ma przy sobie dobrą lekturę.

Bloger

Bez Planu


BezPlanu to kanał podróżniczo-dokumentalny w serwisie Youtube, na którym pierwszy film pojawił się w styczniu 2017 roku. Początkowo autor – Bartek Czukiewski – prezentował tam podróż po Azji południowo-wschodniej, podczas której odwiedzili wraz z koleżanką Ulą Filipiny, Kambodżę, Wietnam i Laos. Dwa ostatnie kraje Bartek i Ula przejechali małym motocyklem pokonując w ciągu ponad miesiąca trasę z Sajgonu do pogranicza Laosu, Birmy i Chin. Prawdziwy sukces kanału przyszedł wraz z cyklem filmów z Wenezueli. Bartek mieszkał tam w sumie przez rok prezentując z bliska kraj ogarnięty hiperinflacją, kolejkami i brakami produktów. Poza Wenezuelą autor odwiedził i pokazał inne kraje tego rejonu: Kolumbię, Chile, Dominikanę i Haiti. Kolejnym milowym krokiem kanału była seria o nieuznawanym państwie: Naddniestrzu, z którego istnienia niewielu Europejczyków zdaje sobie sprawę. Ostatnia, afrykańska seria pojawiła się na początku 2020 roku i liczy do tej pory 4 odcinki z Ugandy mające w sumie 2,1 miliona wyświetleń.

5/5

Społeczna inicjatywa

„Dla osób lub instytucji, które przyczyniają się do poprawy świadomości ekologicznej, ocalenia dzikiej przyrody lub dziedzictwa oraz wspierają najsłabszych czy chorych”

Społeczna inicjatywa

Fundacja Rak'n'Roll


Kiedyś sami potrzebowali wsparcia i sił, teraz podzielili się tym z innymi. 32 osoby po chorobie nowotworowej wyruszyły w sztafecie rowerowej z Warszawy na Zwrotnik Raka w Saharze Zachodniej, by pokazać moc i przekazać ją tym, którzy dziś chorują. Wytyczony przez nich Rak’n’Roll Track to wyraźny ślad, że wszystko jest możliwe. Symbol i motywacja do zdrowienia dla każdego chorego. Dwunastoetapowa podróż trwała 4 miesiące. Przejechali 8 krajów, każdego dnia pokonując kilkudziesięcio kilometrowe odcinki. Trasa, momentami płaska i przyjemna, czasem dawała jednak porządnie w kość. Musieli zmierzyć się z długimi podjazdami, przewyższeniami sięgającymi 1000m, grząskim błotem, ale też z własnymi słabościami. Jednego dnia świeciło słońce, dodając energii i mocy, drugiego potrafiło lać od rana do wieczora. Jednak pokonali przeciwności i 18 grudnia 2019 r. przekroczyli Zwrotnik Raka! Wyprawa rowerowa Rolling2Zwrotnik to projekt Fundacji Rak’n’Roll, która pomaga przejść przez raka i pokazuje, że można żyć dobrze, godnie i szczęśliwie pomimo choroby.

Społeczna inicjatywa

Ania Jaklewicz


„Książka za worek śmieci” to społeczna akcja sprzątania świata zainicjowana przez Annę Jaklewicz w marcu 2019 roku. Jej uczestnicy wspólnie sprzątają lasy, brzegi rzek, miejskie parki - wszystkie te miejsca, które z powodu zaśmiecenia wymagają interwencji. Prezentem i podziękowaniem za ich zaangażowanie są książki. W 2019 roku odbyło się dziewięć edycji akcji. Do akcji przyłączyło się ponad 700 osób z 14 miast Polski. Udało się zebrać około 18 ton śmieci. Ważnym elementem projektu „Książka za worek śmieci” jest edukacja ekologiczna oraz promowanie stylu życia przyjaznego naturze. Akcji towarzyszą więc warsztaty ekologiczne prowadzone przez Annę Jaklewicz. - Podczas zajęć uczę prawidłowego segregowania śmieci, wyjaśniam oznakowanie produktów związane z recyklingiem, dzielę się przepisami na własne środki czystości , sposobami na ograniczenie zużycia plastiku i życie w duchu zero waste. Zależy mi na uświadamianiu, że nasze konsumencki wybory mają realny wpływ na stan środowiska naturalnego. ANNA JAKLEWICZ Podróżniczka, archeolożka, eko aktywistka. Autorka książek „Niebo w kolorze indygo. Chiny z dala od wielkiego miasta” oraz „Indonezja. Po drugiej stronie raju”. Organizatorka wypraw do Azji i pilot wyjazdów trampingowych. Relacje z podróży publikowała m.in. w National Geographic Traveler i Magazynie Podróżników TamTam. Od kilku lat zajmuje się edukacją międzykulturową i ekologiczną. Za działania na rzecz natury otrzymała EkoJanosika - nagrodę przyznawaną przez Narodową Radę Ekologiczną.

Społeczna inicjatywa

Darek Strojewski


Robiąc coś dla siebie, zrobić coś dla innych" Od samego początku cel był jasny. Zebranie jak najwięcej pieniędzy dla pacjentów hospicjum onkologicznego. Do przejścia 4 000 kilometrów. Razem z psem Pindolem jako cel obrali najdalej na zachód wysunięty punkt Europy - przylądek Roca. Pieszo przeszli 5 krajów, odwiedzali miejsca, o których na co dzień się nie mówi, rozmawiali z lokalnymi mieszkańcami, od których często otrzymywali wsparcie i pomoc. Na bieżąco relacjonowali swoją wędrówkę. Zachęcali ludzi do wsparcia inicjatywy i z każdą minutą zebrana kwota się powiększała. Dziennie przemierzali ok. 25-30 kilometrów, w plecaku najpotrzebniejsze rzeczy w tym ok. 5 kg karmy dla czworonoga i namiot. Dzięki temu nie mieli zaplanowanej trasy do konkretnego miejsca. Rozbijali się tam, gdzie zastał ich zmierzch. Otrzymywali doping i energię od napotkanych ludzi, a często na blogu informację, że są wspaniałym motywatorem do ruszenia się z fotela. Przemierzyli szlak Drogę św. Jakuba; dotarli do Santiago de Compostela i po 5 miesiącach drogi dotarli do Lizbony.

Społeczna inicjatywa

Motocyklistki dla Maciusia


My jedziemy, żebyś Ty mógł chodzić! - to hasło motocyklowej wyprawy dookoła Włoch. Cztery kobiety: Joanna Madej-Smolarek, Małgorzata Korneluk, Lidia Grabowska, Małgorzata Kotyńska podczas wyjazdu zbierały fundusze dla chorego Maćka. Dla motocyklistek skojarzenie było jednoznaczne - Włochy to but, więc odszukały dziecka potrzebującego protezy i postanowiły zdobyć, dzięki kilometrom, pieniądze. Maćka wyjątkowo doświadczył los - miał rok gdy zdiagnozowano u niego nowotwór, przez co większość dzieciństwa spędził w szpitalach. Tuż po remisji i choroby, w wieku 5 lat, w wypadku z tirem stracił nóżkę. Jedyną szansą na normalne życie była proteza jednak rodziny nie było na nią stać… Kobiety wyruszyły na 18 dni i przejechały ponad 6500 kilometrów. Cały dobytek na motocyklach, spanie wyłącznie w namiotach, bez pomocy z zewnątrz. Najwspanialsze alpejskie przełęcze i całe Włochy objechane wybrzeżem. Mnóstwo pięknych i bardzo trudnych momentów. W deszczu, piekącym słońcu, burzy z gradobiciem i potwornym wiatrem. Pokonywały kilometr za kilometrem zbierając grosz do grosza. Maciek obecnie ma protezę i może biegać.

Społeczna inicjatywa

Islandia na rowerze


Latem 2019 roku, wyruszyłem wraz z rodziną w podróż rowerem przez Islandię. Dla mnie, jako osoby niepełnosprawnej poruszającej się, na co dzień na wózku, było to nie lada wyzwanie. W ciągu 10 dni przejechałem na handbike’u, wraz z synami, którzy towarzyszyli mi na rowerach, całą Islandię z wybrzeża wschodniego na zachodnie. W sumie 550 km w trudnym, górzystym terenie, śpiąc wyłącznie pod namiotami i zmagając się z pogodą, która nie była naszym sprzymierzeńcem. Pomagała nam żona, która przewoziła samochodem ekwipunek turystyczny i która wspierała nas w najtrudniejszych chwilach naszej wyprawy. Pomimo, iż podróżowaliśmy w lipcu temperatura wynosiła około 8-10 stopni. W tej temperaturze musieliśmy nauczyć się podróżować, regenerować siły i spać. Sukces naszej wyprawy pokazuje to, w co wierzę od wielu lat, że ograniczenia tkwią wyłącznie w głowie człowieka. Jeśli czegoś bardzo pragniemy i konsekwentnie do tego dążymy to osiągniemy nasz cel. Jestem najprawdopodobniej pierwszą osobą niepełnosprawną, która przejechała Islandię na handbike’u.

NAGRODY

Oddając głos na wybranego kandydata, możesz wygrać
atrakcyjne nagrody:

Jeep
Renegade
na tydzień
Roczną
prenumeratę
travelera
Książki